matriarchat

Naiwne są feministki sądzące, że matriarchat dałby władzę młodym, aktywnym kobietom. Matriarchat to bezlitosna tyrania starych bab. Wiedzących wszystko najlepiej, nieznających dyskrecji ani taktu, wtykających we wszystko swoje wścibskie nosy i uwielbiających rządzić.
Jarosław Grzędowicz – „Księga jesiennych demonów”

Uważam, że całe zło tego świata zaczęło się w momencie, gdy ludzkość przeszła od zbieractwa-łowiectwa do osiadłego trybu życia. Wcześniej wędrowali po świecie, niczym turyści zwiedzając go, kontemplując naturę, spotykając się z innymi plemionami wymieniając wiedzę, wynalazki lub po prostu spuszczając sobie łomot. Życie ciekawe, twórcze i pełne emocji. Pracowali najwyżej trzy godzinny dziennie bez wielkiego wysiłku, zbierając rośliny i polując. Później siadali przy ognisku, odpoczywali i mieli czas dla siebie. Jak wykazują antropolodzy ich życie duchowe było niezwykle bogate. A potem jakiś dureń rozpętał rewolucję neolityczną. Continue reading „Powrót matriarchatu”

Reklamy