Demony w Hollywood

demons1Hollywood jest spełnieniem marzeń Żydów i tragedią innych.
F. Scott Fitzgerald

Gdy słynny amerykański producent Harvey Weinstein został oskarżony o molestowanie seksualne wielu twierdziło, że to zaledwie wierzchołek góry lodowej i dopiero teraz wyjdą na jaw wszystkie mroczne sekrety Hollywood. Trudno się z tym nie zgodzić. Ruszyła lawina, którą nie sposób powstrzymać. Dzień za dniem dowiadujemy się o kolejnych skandalach seksualnych. Wiele aktorek i aktorów, po dziesiątkach lat przerywa milczenie żeby opowiedzieć o swoim dramacie. Ile w tym prawdziwej tragedii, a ile prób zwrócenia na siebie wygasłych gwiazd trudno ocenić.  Ale jedno  jest pewne. Hollywood to banda degeneratów. A może nie tylko?
Obserwujemy upadek cenionych i szanowanych gwiazd. Do Weinsteina w krótkim czasie dołączył Kevin Spacey – bez wątpienia jeden z najlepszych aktorów na świecie. Przed trzydziestu laty miał molestować nieletniego wówczas Rappa, obecnie dojrzałego aktora grającego w serialu Star Trek Discovery i przyznającego się do biseksualizmu. Po wybuchu skandalu sam Spacey dokonał coming outu i wyznał, że jest homoseksualistą. To miało zaciemnić obraz sytuacji, odwrócić uwagę od haniebnego czynu. Z marnym jednak skutkiem, bo gwiazdor został odsunięty od serialu „House of cards”.
Następny był Ben Affleck, który po opublikowaniu oświadczenia potępiającego Weinsteina sam został oskarżony o hipokryzję i ataki seksualne na aktorki, z którymi współpracował. Oberwało się również Dustinowi Hoffmanowi, który został oskarżony o molestowanie przez stażystkę z planu filmowego „Śmierć komiwojażera” z roku 1985.
Trudno w tym wypadku nie wspomnieć o „złotych chłopcach” Hollywood lat 80’ Cory Feldmanie i Corey Heimie. Obaj ponoć przekazywani byli sobie z „rąk do rąk”. Podczas pracy nad filmem „Lucas” nieletni wówczas Heim miał ponoć uprawiać seks z  Charlie Sheen. Ile w tym prawdy trudno stwierdzić, bo uzależniony od narkotyków Heim zmarł w 2010 roku.
Dostało się także reżyserom. Björk wyznała, że doświadczyła molestowania ze strony „pewnego duńskiego reżysera”, co jednoznacznie wskazuje na Larsa von Tiera, z którym pracowała w produkcji „Tańcząc w ciemnościach”. Brett Ratner miał zmusić modelkę do seksu oralnego, a Tippi Hedren miała paść ofiarą obsesji Alfreda Hitchcocka przy pracy nad filmem „Ptaki”, co potem nie przeszkodziło jej dalej współpracować z reżyserem przy innych produkcjach.
Jest tego więcej. Okazuje się, że w Hollywood tego typu praktyki były i są na porządku dziennym. Sprawa Polańskiego sprzed laty okazuje się normą. Wówczas oberwało się polskiemu reżyserowi, a przecież robili to wszyscy. Bagno!
Podejrzewam, że przez następne miesiące będziemy przecierać oczy ze zdumienia dowiadując się o kolejnych skandalach seksualnych z naszymi ulubionymi aktorami w roli głównej. A może również aktorkami, bo tego typu zachowania to kwestia władzy. Dobrym przykładem jest tutaj oskarżenie szefa ochrony Mariah Carey, który zarzucił jej nie tylko molestowanie seksualne, ale również poniżanie. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu aktorek piszących o niewłaściwym zachowaniu na twisterach i facebookach, on skierował sprawę do sądu.
Jak dla mnie jednak prawdziwa bomba wybuchła przed kilkoma dniami. Mel Gibson w wywiadzie powiedział, że: „studia w Hollywood zalane są krwią niewinnych dzieci i konsumpcja krwi dziecka jest tak popularna, że w zasadzie działa ona jak oddzielna waluta”. Wydawałoby się piękna metafora tego co się tam dzieje. Młodzi, nieletni aktorzy i aktorki przekazywani byli z rąk do rąk producentów, reżyserów, aktorów. W wyniku traum popadali w uzależnienie od narkotyków i alkoholu, nie radzili sobie z psychiką, popełniali przestępstwa, a także samobójstwa. Tymczasem Gibson mówił to zupełnie serio! Twierdzi, że hollywoodzkie elity są wrogiem ludzkości, łamiące tabu dane człowiekowi przez Boga. Ponoć mają własne religie i duchowe nauki, własne ramy społeczne i moralne. W to ostatnie jestem w stanie bezkrytycznie uwierzyć. Dalej jednak Gibson twierdzi, że wpływowi ludzie Hollywood mają swoje święte teksty, tworzą okultystyczną sektę, gdzie pedofilia, kanibalizm i picie dziecięcej krwi jest na porządku dziennym!
I pewnie można by było jego wypowiedź włożyć między bajki, urban ledends, teorie spiskowe, lub majaczenia starzejącego się aktora, który znany jest ze swojego fanatyzmu religijnego, gdyby w tym samym czasie nie odezwała się piosenkarka Kety Perry, która wyjawiła, że zjada ludzkie mięso. Twierdzi, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego, bo w Hollywood wszyscy to robią. Uważa również, że nie ma lepszego przysmaku na świecie, a dzięki temu, że jest zakazane jest jeszcze lepsze. Ludzkie mięso według słów piosenkarki ma zapewniać długowieczność i dostarczać niezwykłej energii.
Molestowania seksualne, pedofilia, satanistyczna sekta, krwawe obrzędy, kanibalizm… Czym tak naprawdę jest Hollywood? Ta fabryka snów, kraina marzeń dla wielu artystów? Jaką cenę trzeba zapłacić za sławę? Nawet jeśli odrzucimy ponadnaturalny charakter i teorie spiskowe, to i tak pozostaje zdeprawowany, cuchnący moralną zgnilizną obraz grupy społecznej, która powinna wnosić piękno do naszego życia. Poprzez sztukę określamy naszą ludzką tożsamość. I jeśli tak prezentują się elity kulturalne ludzkości, to nie wróżę jej powodzenia w dalszym rozwoju.

 

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: