Szukaj

dariusz domagalski

– strona autorska –

Miesiąc

Listopad 2016

Newton w tarapatach

newton1

Póki uczeni nie zrozumieją, że rzeczywistością z jaką mają do czynienia, jest działanie ich instrumentów, nieustannie zmienianych i stawianych w coraz to nowe warunki, że mają do czynienia z próbami tworzenia coraz to nowych, a utrwalających się w pozaludzkim forum mechanicznego, technicznego działania, póki będą łudzić się, że mają oni określać coś istniejącego poza człowiekiem, nauka będzie czyniła postępy jedynie buntując się przeciwko własnym, stwardniałym rezultatom; pozostawać będzie sama dla siebie tajemnicą i stawać się będzie źródłem dla tej najsmutniejszej, bo pozbawionej treści, najkomiczniejszej ze wszystkich teologii, która nazywa się teorią poznania i służy do rozwiązywania zagadnienia, jak człowiek poznaje, znajduje w świecie niezależnym od niego fakty, które są tylko prawidłami działania jego instrumentów.
Stanisław Brzozowski – „Idee. Wstęp do filozofii dojrzałości dziejowej”.

Wydawałoby się, że wiemy już wszystko wiemy o otaczającym nas świecie. Udało nam się poznać i oswoić prawa fizyki, biologii, chemii. Naukowcy potrafią wszystko wyjaśnić, ubrać to w ładne, kompletnie niezrozumiałe dla zwykłego śmiertelnika, definicje, zrobić przy tym mądrą minę i przekazać ogółowi. Gdy zaś napotykamy na coś, co wymyka się z określonych ram, próbujemy to wyśmiać wrzucając do worka z ezoteryką lub zdeprecjonować. Przecież zawsze musi istnieć logiczne wytłumaczenie, które wyjaśni nam nauka. Sami przestaliśmy myśleć i poszukiwać. Continue reading „Newton w tarapatach”

Reklamy

Cóż to takiego, ta fantasy?

fantasy2Każdy człowiek musi znaleźć taki aspekt mitu, który będzie związany z jego własnym życiem.
Joseph Campell

Nie lubię szufladkowania literatury. Sięgając po książkę nie zastanawiam się czy to steampunk, space opera, urban fantasy, hard s.f., new weir czy zwykły mainstream. Dla mnie to bez znaczenia, a po za tym i tak nie potrafię rozróżnić tych wszystkich gatunków i podgatunków. Continue reading „Cóż to takiego, ta fantasy?”

Dzień Niepodległości

dzien-niepodleglosci3

Brzozogłowy podjechał bliżej i plunął wojewodzie siedmiogrodzkiemu w twarz. Ten starł plwocinę, uśmiechając się gorzko.
− Jak mniemam, to początek tortur?
− Ich początek a zarazem koniec – odparł. – Jesteś wolny.
− Co?!
− Spójrz! – Janusz wskazał świetlistą łunę majaczącą nad horyzontem. – Tam znajdziesz pomoc. To Kieżmark.
− Kieżmark – powtórzył Ścibor bezwiednie.
Polski oddział zbierał się do odjazdu. Ścibor ze Ściborzyc przytrzymał dawnego przyjaciela za rękaw.
− Dlaczego?
− Nigdy nie zrozumiesz – Brzozogłowy zawrócił konia i odjechał.
Wojewoda siedmiogrodzki spoglądał w ślad za polskimi rycerzami, patrzył na ich dumnie wyprostowane sylwetki, na majaczącą w ciemności chorągiew z białym orłem w koronie. W oczach zatańczyły mu łzy.
Zrozumiał.

Dariusz Domagalski – „Gniewny pomruk burzy”

W roku 1918 Polska odzyskała niepodległość po niemal 123 latach zaborów. Można się spierać ile tych lat naprawdę było, czy Księstwo Warszawskie utworzone za Napoleona możemy uznać za niepodległe, czy data 11 listopada wiążąca się z zakończeniem I wojny światowej jest prawidłowa, bo przecież już dwa lata wcześniej powstało marionetkowe Królestwo Polskie, ale to nie ma większego znaczenia. Data to tylko symbol, tak naprawdę liczą się intencje i to co świętujemy. A obecnie nie jest to takie pewne. Continue reading „Dzień Niepodległości”

Powrót matriarchatu

matriarchat

Naiwne są feministki sądzące, że matriarchat dałby władzę młodym, aktywnym kobietom. Matriarchat to bezlitosna tyrania starych bab. Wiedzących wszystko najlepiej, nieznających dyskrecji ani taktu, wtykających we wszystko swoje wścibskie nosy i uwielbiających rządzić.
Jarosław Grzędowicz – „Księga jesiennych demonów”

Uważam, że całe zło tego świata zaczęło się w momencie, gdy ludzkość przeszła od zbieractwa-łowiectwa do osiadłego trybu życia. Wcześniej wędrowali po świecie, niczym turyści zwiedzając go, kontemplując naturę, spotykając się z innymi plemionami wymieniając wiedzę, wynalazki lub po prostu spuszczając sobie łomot. Życie ciekawe, twórcze i pełne emocji. Pracowali najwyżej trzy godzinny dziennie bez wielkiego wysiłku, zbierając rośliny i polując. Później siadali przy ognisku, odpoczywali i mieli czas dla siebie. Jak wykazują antropolodzy ich życie duchowe było niezwykle bogate. A potem jakiś dureń rozpętał rewolucję neolityczną. Continue reading „Powrót matriarchatu”

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: